Jesteś tutaj

10 błędów do uniknięcia przy filmowaniu i fotografii dronem dla początkujących

Obrazek użytkownika DRONTEAM
Wysłane przez DRONTEAM w pt., 26/04/2019 - 10:46

Artykuł przeznaczony dla osób, które zaczynają swoją przygodę z profesjonalną fotografią i filmowaniem z drona. Oto błędy, które popełniłem sam. Plus jest taki, że popełniłem każdy z nich tylko raz. Teraz dzielę się tą wiedzą z Wami. 

1. Zaparowany filtr ND Polar Pro - nieostre zdjęcia z drona:

Podczas jednego ze zleceń, miałem za zadanie nagrać hotel w górach w zimie z dalekiej odległości metodą odkrywania "od ogółu do szczegółu". Powietrze było bardzo gęste, ale nie zraziło mnie to, że prawie straciłem drona z oczu. Oddaliłem się na tyle, aby podnosząc gimbal ukazać piękny górski krajobraz za hotelem. 

Spojrzałem na tablet i widziałem nieostry obraz. Pomyślałem, że zaparował mi tablet i kontynuowałem ujęcie. Niestety po zgraniu materiału okazało się, że wleciałem w mgłę i zaparował filtr i całe ujęcie było do wyrzucenia. Zaproponowałem klientowi, że na własny koszt pojadę i powtórzę ten fragment, jednak miałem na tyle dobrych ujęć, że powiedział, że nie ma takiej potrzeby. Można było tego uniknąć. 

porada: Zawsze czyść filtr przed każdym startem szmatką do okularów. Zwracaj uwagę na ostrość na ekranie. Nie zamawiaj osłony na tablet, ponieważ ogranicza ona dostęp do panelu dotykowego od boków. Zrób sobie sam daszek np. z czarnej teczki biurowej, aby ograniczyć dostęp promieni słonecznych do ekranu. Jak latasz wysoko nad wodą, zachowaj szczególną czujność, bo tam właśnie najłatwiej wlecieć w mgłę.

2. Nagrywanie dronem bez włączonego REC - niewiarygodny ból serca:

Gdy pierwszy raz filmowałem w hali, byłem przerażony, ponieważ na kursie UAVO ostrzegano mnie, że w hali mogę latać tylko w trybie ATTI. A ze względu na metalową budowę hali mogę zupełnie stracić kontrole nad dronem. Okazało się to nie do końca nieprawdą, ponieważ tak może się zdarzyć, gdy metalowy element stanie na drodze między dronem a kontrolerem, lub gdy jest wiele metalowych elementów. Poza tym w hali nie występował wiatr, więc dron był stabilny jak w trybie GPS. Oczywiście należy zachować szczególną ostrożność. W każdym razie byłem tak przejęty, że zapomniałem nacisnąć REC. Ujęcie wyszło fantastycznie, jednak po wylądowaniu okazało się, że fantastycznie to wyszło tylko latanie, ponieważ materiał się nie zapisał. 

porada: włączaj nagrywanie przed startem gdy silniki już są uruchomione, wyświetla się komunikat ready to go. Wyłączaj REC dopiero po wylądowaniu. Taka praktyka zaoszczędzi ci ogromnego bólu serca, jaki towarzyszy utraconemu nagraniu przez nieuwagę. 

3. Skrzyżowane, nierozłożone anteny - słaby zasięg drona:

Zerwanie obrazu na wysokości 500 metrów nie jest niczym przyjemnym, a czerwone komunikaty na urządzeniu mobilnym mrożą krew w żyłach początkującego operatora drona. Miałem taką sytuację gdy testowałem możliwości Phantoma 4 Pro z daleka od cywilizacji. Skupiony na ujęciu niczym z Google Earth zupełnie nie zwróciłem uwagi na to, że mam złożone anteny. Nagle obraz zaczął migotać i przerywać. Nie wiedziałem co jest grane. Miałem połączenie z GPS. Dobrze że widoczność była pełna, bo kontrolowałem drona wzrokiem, jednak w innej sytuacji było by nieciekawie. 

porada: zawsze rozkładaj anteny, będąc jeszcze na ziemi. Najlepiej aby był to odruch bezwarunkowy, wykonywany od razu po rozłożeniu uchwytu na tablet. Pamiętaj, że anteny działają na całej swojej powierzchni a nie kierunkowo na czubkach, więc skieruj całe ramiona anteny równolegle do drona. Słyszałem też, że nie rozkładanie anten, może prowadzić do ich awarii, ale to niepotwierdzone info. W każdym razie jeśli masz problem z zasięgiem, jest to pierwsza rzecz, którą powinieneś sprawdzić.

4. Robienie zdjęć podczas filmowania dronem - JPG zamiast RAW

Golden Hour czyli godzina przed zachodem słońca, kiedy naturalne oświetlenie jest najlepsze, piękna rzeka, idealna temperatura i ja, miały być przepisem na świetne fotki, które wrzucę do portfolio. Wymyśliłem sobie, żeby aby nie tracić czasu z cennej złotej godziny, upiekę dwie pieczenie przy jednym ogniu i zrobię zdjęcia podczas filmowania. Niestety w domu okazało się, że mimo zaznaczenia RAW - zdjęcia zostały wykonane w JPG. Tej wycieczki nie uważam za straconą bo czegoś się nauczyłem. A mianowicie tego, że nawet jeśli mam zaznaczony format RAW to robienie zdjęć podczas filmowania zawsze zapisze je w JPG, czyli formacie skompresowanym, który nie daje praktycznie żadnych możliwości dalszej obróbki... 

porada: filmowanie i fotografia z drona powinny być wykonywane osobno. To znaczy albo nagrywamy, albo robimy zdjęcia. Przynajmniej na początku.

5. Źle ustawiona czułość drążków kontrolera drona - skoki kamery drona:

Filmowanie stoku narciarskiego z drona to wspaniałe przeżycie, szczególnie w szczycie sezonu. Stok ma to do siebie, że jest nierówny, ma różne uskoki, i otaczają go drzewa, dlatego trudno jest wykonać stabilne, długie ujęcie w jednej linii, ponieważ trzeba brać pod uwagę przeszkody. Podczas jednej z takich sesji, aby utrzymać drona na torze lotu, delikatnie kalibrowałem trasę lewym drążkiem. Jak się później okazało, skoki kamery były tak duże, że momenty ruszania kamerą, stały się momentami cięcia w programie, ponieważ nie nadawało się to do niczego. 

porada: Phantom 4 Pro ma domyślnie ustawioną czułość drążków na 0,35 (gain EXP). Jeśli chcemy filmować, warto obniżyć ją do 0,20 oraz włączyć funkcję gimbal YAW prediction, która przewidzi ruch gimbala i wykona płynne przejście. Dzięki temu zmiana trajektorii lotu będzie widoczna na filmie nie jako błąd (skok) tylko jako ruch.

6. Niedokręcona śruba uchwytu na smartfon/tablet przy kontrolerze drona:

Ta przygoda o mało nie kosztowała mnie zniszczenia drona. Byłem w centrum Bielska-Białej i filmowałem Zamek. Śrubę mocującą uchwyt tabletu do kontrolera miałem poluzowaną od początku, dlatego myślałem, że tak ma być, ale tego dnia na wysokości około 40 metrów śruba wypadła, a ciężar urządzenia mobilnego przechylił uchwyt na tyle że uderzył on w lewy drążek kontrolera i tam się zatrzymał, kierując lewy drążek w lewy górny róg, powodując niekontrolowany korkociąg. Na szczęście zachowałem zimną krew, ale nie mogłem użyć funkcji return to home, bo startowałem zbyt blisko barierki przy dwupasie. Jedną ręką trzymałem uchwyt a drugą sprowadziłem drona na ziemię. Tym razem się udało. 

porada: sprawdź czy śruba nie jest poluzowana, sprawdzaj to co jakiś czas. Startuj z miejsca, które nie wymaga precyzyjnego lądowania, ponieważ zdarza się, że dron wyląduje metr dalej, co w tym wypadku mogło by się skończyć nieciekawie. 

7. Latanie dronem w pomieszczeniu na GPS z włączonymi czujnikami:

Wystartowałem w pokoju domu aby pochwalić się przed znajomym. Dron miał połączenie z GPS i włączone czujniki. Jednak pokój był na tyle mały , że dron praktycznie stał w miejscu, bo z każdej strony widział przeszkody. Postanowiłem wylądować na stole, ale w tym momencie dron stracił połączenie z GPS i się zachwiał. Wylądował na ziemi, haratając śmigłami o dywan. Dobrze, że zdążyłem go wyłączyć bo nie wiem jakby się to skończyło. 

porada: w pomieszczeniach lataj na ATTI i nie lataj w domu. Ale jeśli już musisz zaprezentować komuś swój nowy sprzęt, wyłącz czujniki anty zderzeniowe. Ostatecznie pamiętaj o funkcji awaryjnego wyłączenia silników. Aby ją uruchomić, przytrzymaj lewy drążek jak do startu czyli w prawy dolny róg, jednocześnie wciskając przycisk RTH. Warto o tym pamiętać. 

8. Lądowanie dronem na kocu na betonie:

Bezwietrzna pogoda. Centrum Bielska-Białej, ul. 11 Listopada. Ja i mój nowy dron. Słońce, gołębie i piękna architektura. Tak się zakochałem w moim Phantomie, że nie chciałem lądować nim na betonie, żeby nie porysować mu nóżek. Wpadłem na pomysł, że rozłożę koc i wyląduję na nim. Niestety podczas lądowania wytworzył się tak silny ciąg pod dronem, że poderwało koc i zawinął się między śmigłami. Na szczęście silniki same się wyłączyły i pojawił się jakiś komunikat. Kocham DJI za to, że te drony tak wiele wybaczają  

porada: Naucz się lądować do ręki, lub kup gąbeczki zabezpieczające nóżki. Albo wymyśl swój patent, ale nie ląduj na czymkolwiek co może być uniesione przez wiatr! 

9. Nieodpowiedni ubiór - złamie nawet najlepszego: 

W domu było mi ciepło, na zewnątrz trochę mniej. Gdy pojechałem 1 stycznia na wzgórze Trzy Lipki mocno tam wiało. Zimny wiatr spowodował, że odczuwałem, że temperatura jest jeszcze niższa. W efekcie po 40 minutach byłem tak zziębnięty, że musieliśmy wracać do domu. Innym razem trafiłem na dziwną pogodę bo jednocześnie było słońce i silny wiatr

porada: pamiętaj, że w górach wieje, co zwiększa poczucie zimna. Dlatego ubierz o jedną parę skarpetek więc niż planowałeś. Zawsze lepiej się rozebrać z jednej części garderoby niż zmarznąć. 

10. Brak planu na ujęcia - dużo materiału, lecz bez większej wartości:

To bardzo częsty błąd początkującego operatora drona. Swoją przygodę z lataniem zacząłem w zimie, dlatego kiedy tylko wychodziło słońce, pakowałem plecak i leciałem na miasto nabierać praktyki. Wpadałem na centrum i filmowałem co popadnie oraz robiłem zdjęcia architektury. W domu okazywało się, że praktycznie nic się nie nadaje. Nie miałem planu i zarówno filmy jak i zdjęcia z drona wychodziły nijakie. Często ucinałem kadr, nie pilnowałem horyzontu, wykonywałem nagłe ruchy. Teraz staram się przed każdym startem dokładnie zaplanować, wymyślić ujęcia. Dzięki temu praca idzie sprawnie i efekty są o niebo lepsze

porada: Trzeba myśleć "montażowo". Planuj ujęcia, ćwicz ruchy, wykorzystaj tryby inteligentne. Do braku planu zaliczyłbym również zapominane akcesoriów. Dla mnie sposobem na to jest checklista, którą zawsze sprawdzam przed wyjściem z domu. Co się na niej znajduje? O tym może w kolejnym poście. Pamiętajmy także o kompozycji i poznawaniu podstaw fotografii. Jeśli nie latamy tylko dla przyjemności, wiedza jaką należy przyswoić jest ogromna. Zachęcam Cię do nauki, popełniania błędów i wyciągania wniosków.

Myślę, że poradnik przyda się osobom które zaczynają swoją przygodę z dronami 

Wbrew pozorom niewłączenia nagrywania przed pierwszymi lotami dronem to nic nadzwyczajnego i zdarza się początkującym bardzo często. Emocje biorą górę nad rozumem i człowiek zapomina o zupełnych podstawach. Od siebie dodałbym jeszcze jedno... Drony takie jak Phantom czy Mavic są drobie i uszkodzenie, czy rozbicie mogą bardzo zaboleć nasza kieszeń, dlatego doradzałbym kupienie drugiego mniejszego i tańszego drona to ćwiczeń.